niedziela, 10 czerwca 2018

Sekrety kwiatów #25: Bez czarny

sekrety kwiatów
Rozczula mnie widok sielskiego krajobrazu, opuszczonych wiejskich domostw, zarośniętych chwastami podwórek, stajni i stodół które czasy swojej świetności dawno mają już za sobą. Kiedyś rozbrzmiewały gwarem toczącego się w nich życia, teraz opowiadają nieme historie minionych lat. Dzika przyroda znajduje w nich swoją ostoję, ale jeden szczególny gatunek krzewu towarzyszył takim zabudowaniom kiedyś i rośnie w ich sąsiedztwie także teraz. To dziki bez czarny.




Prawdopodobnie rośnie też tuż za płotem twojego ogródka, a jeśli zajmujesz się nim z pewną dozą nonszalancji być może sforsował już ogrodzenie i niepostrzeżenie próbuje wyrosnąć pod twoimi drzwiami. Chociaż taki niestrudzony z niego kolonizator, jemu też ktoś towarzyszy – na dobre i na złe. 

Bez czarny nie bez powodu upodobał sobie nasze sąsiedztwo. Jako roślina ma dość szczególne wymagania względem podłoża, które powinno być dla niego bogate w azot i wapń. Azotu znajduje pod dostatkiem w pozostałościach resztek organicznych (kompoście i oborniku), a wapń jest wszędzie tam, gdzie coś zbudowano – w postaci wapienia czy wapna do bielenia ścian. Stąd właśnie jego upodobanie do wyrastania w pobliżu opuszczonych zabudowań.



kwitnący czarny bez
Dziki bez czarny można wykorzystać w kuchni i domowej apteczce na wiele sposobów. Co ciekawe, jego kwiaty produkują mnóstwo żółtego pyłku, ale nie wydzielają nektaru i dlatego pszczoły odwiedzają je sporadycznie.

Nasiona bzu roznoszą ptaki, które są wielkimi łasuchami jego jagód. W ten sposób bez rozsiewa się wszędzie i na wielu stanowiskach radzi sobie doskonale. Zanim jednak wyda owoce, w czerwcu wypełnia powietrze ciężkim, odurzającym zapachem swoich kwiatów. W czasie kiedy szykuje się do kwitnienia atak na jego młode i soczyste pędy przypuszczają mszyce. Ale nie byle jakie! Bez ma swoich własnych – nomen omen – czarnych szkodników, a są nimi mszyce bzowe. Te smoliście czarne charaktery gnębią bez głównie wiosną i wczesnym latem, a później potrafią się przenieść na inne rośliny. Oczywiście mszyce przywabiają mnóstwo pożytecznych biedronek i złotooków które się nimi żywią, jednak cieszyłbym się bardziej z ich odwiedzin pod każdym innym - niż mszycowy - pretekstem.


mszyce na bzie
Mszyca bzowa (Aphis sambuci)

Oprócz mszyc bzowych na bzie goszczą jeszcze inni pasażerowie na gapę, tych jednak nie sposób dostrzec gołym okiem. Na płatkach kwiatów lokują się mikroskopijne dzikie drożdże i to właśnie one są jednym z powodów dla którego wszelkie napoje z kwiatów bzu tak łatwo można przygotować własnoręcznie.

W pogodny dzień zerwij dziesięć dorodnych i rozkwitniętych baldachów. Najlepiej pozyskaj kwiaty z niezanieczyszczonej smogiem okolicy i po kilku bezdeszczowych dniach. Kwiatów nie należy myć, aby nie usunąć pyłku ani pożytecznych drożdży, uważaj jednak na mszyce – tych z pewnością nie chciałbyś przerobić na czarnobzowy szampan lub lemoniadę. Kwiaty włóż do pięciolitrowej butli niegazowanej wody, dosyp pół kilograma cukru i dołóż plasterki z jednej cytryny – razem ze skórką, ale bez pestek. Zakręć butelkę i odczekaj tydzień. Lekko gazowana lemoniada z kwiatów czarnego bzu wyśmienicie smakuje i gasi pragnienie podczas letnich upałów. A jeśli nie zdążysz jej wypić, drożdże zamienią lemoniadę w bardziej wytrawny szampan.



przepis na napój z kwiatów dzikiego czarnego bzu

Na ile jeszcze sposobów można wykorzystać kwiaty bzu czarnego on sam chyba tylko wie, a przecież mnóstwo leczniczo-kulinarnych zastosowań mają także kora, liście oraz pyszne czarnobzowe owoce. Nie bez powodu dziki bez był ulubionym krzewem Słowian i Germanów którzy wierzyli też, że jest zamieszkiwany przez bogów. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść – przy kubku rozgrzewającej herbatki z suszonych kwiatów bzu i w towarzystwie jesieni pukającej w okna.



sekrety kwiatów dziki bez


Sekrety kwiatów są moim autorskim cyklem felietonów ukazujących się w magazynie "Mam Ogród" i przedstawiają niezwykłe tajemnice roślin, które teraz i Ty możesz poznać!


3 komentarze:

  1. O matko przeczytałam SZAMPON z kwiatów bzu i tak sobie myślę jak to będzie myło :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarny bez, a w zasadzie jego białe baldachy, to Bożenki ulubione produkty do wytwarzania syropu. Cała zima smakuje trochę czerwcem ;) serdeczne pozdrowienia oraz podziękowania za świetną zabawę na pikniku IKM :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki jest najlepszy termin na przesadzanie czarnego bzu? Chcę przesadzić krzaczek lub dwa z nieużytków do swojego ogródka. Czy ziemię powinnam wcześniej zasilić wapnem?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...