O MNIE






Najlepszy gatunek z blogów ogrodniczych.
Do czytania w gruncie i pod osłonami!

Łukasz Skop


Oto twórca tego bloga: Łukasz - mgr inż. biotechnologii roślin, redaktor naczelny bloga, filip z konopi i Pan Paszczak w jednej osobie. Właściciel dziesięciu zielonych paluchów, ogrodnik amator i amator ogrodów. Kłuje kaktusy, rozbiera cebule, pnie pnącza, bawełnę owija wokół palca. Na zielone ślini się jak pies Pawłowa. Czuje miętę na propozycję: "pokazać ci mój kompostownik?", mnoży pomysły jak grzyby po deszczu, marzy o życiu usłanym różami i biega zawsze tam, gdzie trawa jest zieleńsza... Ciągle zgłębia tajemnice roślin i knuje plan podboju świata - zaczynając zwykle od własnego ogródka.

W każdej sprawie można się ze mną skontaktować wysyłając wiadomość na adres: bez.ogrodek.blog@gmail.com

Łukasz skop


15 komentarzy:

  1. Lukaszu!gratuluje bardzo ciekawego bloga.W moim ogrodzie kwitnie cudnie czarny bez i to wlasnie dzieki niemu trafilam na Twojego bloga.Pisalam o lemoniadzie na upalne dni u siebie i podalam linka do Twojej strony na inne bzowe przepisy.Mam nsdzieje,ze nie masz nic przeciwko.Jutro robie racuchy z kwiatami bzu.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę smacznego! Na nadchodzący słoneczny czas szybkie racuchy i zimna lemoniada będą w sam raz. Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Gratuluję:) Bardzo interesujący, pisany pięknym językiem, blog. Dla laika, treści artykułów arcyciekawe! Artykuł o zombie w ogrodzie czyta się jak powieść sensacyjną. Wyjątkowy, trzymający w napięciu.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się że się podoba!

      Usuń
  3. Świetny blog. Chętnie będę tu wracał :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo oryginalny blog! Podoba mi się jak bawisz się językiem, tzn. słowami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję, że wcześniej nie wiedziałam o Twoim blogu. Od dzisiaj będę tutaj częstym gościem. Z wielu pomysłów skorzystam przy uprawie mojego ogródka. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniej więcej rok temu wpadłam na Pana blog przypadkiem i ... wessało mnie, rozbawiło i rozkochało - w sposobie opowiadania o roślinnym świecie. Potem na chwilę obraziłam się na Google chroma, wywaliłam go (wraz z zapisanymi Ulubionymi, gdzie Bezogródkowy blog się oczywiście znalazł. Dwa dni temu olśniło mnie, a może otrzymałam telepatyczną wiadomość od Wielkiego Kwiata - przypomniała mi się nazwa Pańskiego bloga (w windzie mnie natchnęło). Wracam więc i mam nadzieję, że już nazwy nie zapomnę. Już się nie odczepię, tym bardziej, że już niedługo zacznę zagospodarowywać działkę od zera. Niech no tylko ogrodzenie powstanie.... Póki co, czytam, ładuję akumulatory i planuję. Również dzięki Panu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  7. Ubawiłam się :))) i myślę że, kiedyś muszę Ci pokazać mój kompostownik :)))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się oczy cieszą na ten widok! :D

      Usuń
  8. Oj chętnie bym Ci pokazała mój (nielegalny podobno :-)) mały kompostownik na balkonie. Jakiś niecały tydzień temu zasiałam na nim maciejkę (wcześniej dosypałam ziemi do zeszłorocznego kompostu), i wcąż z niepokojem zaglądam czy kiełkuje?

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurczaki - właśnie zajrzałam - kiełkuje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietna praca, należą Ci sie ukłony trafiłam tu szukając jak siąc piwonie z nasion,oraz wysłąm na bloga jedna nieznaną roslinę. Mozemy wspólpracowac w sprawie piwonii zielnych i krzewiastych. Pozdrawiam, Beata Paulina - peonia

    OdpowiedzUsuń
  11. Łukaszu! Jak dobrze,że znalazłam Bez-Ogródek w internetach :)
    Wreszcie moja (jeszcz nieśmiało kiełkująca) pasja ogrodnicza znalazła wskazówki i niezbędne porady.Gratuliję wiedzy i pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...