poniedziałek, 29 stycznia 2018

#MonsteraMonday: zacznij tydzień z monsterą

ciekawostki o monsterze dziurawej
Są zwykłe kwiaty doniczkowe i jest monstera. To gigantyczne pnącze o liściach dziurawych jak ser szwajcarski najwyraźniej zostało twarzą powrotu zainteresowania roślinami domowymi. Monstera jest wszędzie! Nie trzeba być ogrodniczym omnibusem, by poradzić sobie z jej uprawą a nawet rozmnażaniem, ale mało kto poznał wszystkie jej tajemnice.
Wstałeś lewą nogą w poniedziałek? Zmień go na #MonsteraMonday!


Hashtag #MonsteraMonday do tej pory użyto na Instagramie blisko 50 000 razy. Przypadek? Nie sądzę, bo jak zaczynać tydzień to z przytupem. Ale monstera podbiła serca nie tylko instagramowiczów, którzy chętnie pokazują każdy nowy liść rozwijający się na ich roślinach. Motyw liścia monstery pojawia się coraz częściej we wzornictwie, modzie, wystrojach wnętrz, biżuterii i na przedmiotach codziennego użytku.

Monstera dziurawa (Mostera deliciosa) jest łatwa w uprawie, ma intrygujący, egzotyczny wygląd i każdy może ją mieć. Czy można chcieć więcej? Można!

Oto niezwykłe ciekawostki dotyczące monstery. Dzięki nim dowiesz się więcej o swojej ulubionej roślinie i każdy poniedziałek będzie się zaczynał pod znakiem #MonsteraMonday. I wcale nie będzie to #PotwornyPoniedziałek!


monstera w mieszkaniu
Monstera dziurawa jest także nieodłącznym elementem mody na #UrbanJungle, czyli na dżunglę w mieszkaniu. Wszystkiego o modzie na miejską dżunglę dowiecie się u Zielonej Bombonierki.


6 ciekawostek o monsterze dziurawej

(bardzo użytecznych!)

1. Dlaczego monstera ma dziurawe liście?


Monstery dziurawe wymyśliły sobie sprytny sposób na złapanie maksymalnej ilości światła, które przebija się przez korony drzew. Liście małych monster nie mają jeszcze charakterystycznych dziur i wcięć, ale im większy liść tym bardziej jest podziurawiony. Wielkie liście są ciężkie i mają dużą powierzchnię, więc są dla pnącza dużym obciążeniem i łatwo mogłyby zostać zniszczone przez deszcz i wiatr. Znowu małe liście nie są tak wydajne w zbieraniu promieni słonecznych. Kompromis? Olbrzymie, ale dziurawe liście!


młoda monstera dziurawa przy oknie
Młode liście monstery często nie mają jeszcze tylu dziur co te starsze.

2. Monstera potrafi zmienić ułożenie liści!


To nie taki znowu ewenement w świecie roślin; wystarczy zostawić dowolną roślinę doniczkową przy oknie a w końcu wszystkie liście zaczną się odwracać w kierunku światła słonecznego. Przyglądnij się jednak dokładnie ogonkowi liściowemu tuż przy nasadzie liścia monstery. Znajdziesz tam krótki, około 3-centymetrowy pofalowany odcinek, który nazywa się geniculum - kolanko. To jest właśnie centrum dowodzenia ułożeniem liścia, które działa podobnie jak nasz nadgarstek i potrafi zmienić położenie liścia tak, żeby liść złapał jak najwięcej światła. Jeśli więc przestawisz swoją monsterę w inne miejsce w mieszkaniu po pewnym czasie wszystkie liście i tak odwrócą sie w kierunku słońca!


liść monstery
Kolanko na liściu monstery zmienia ułożenie liścia względem słońca.


3. Korzenie powietrzne monstery - jak je ujarzmić?


Monstera to nie tylko gigantyczne, podziurawione liście. Dzikiego charakteru dodają jej także korzenie powietrzne którymi monstera szuka nowych miejsc do zakotwiczenia się i ukorzenienia (w naturze są to często szczeliny w korze drzew po których monstera się wspina). Uprawiana w doniczce monstera nieraz wytwarza korzenie powietrzne pod dziwnym kątem, np. poziomo, jakby chciała komuś wybić nimi oko. U starszych roślin takich korzeni może być już całkiem dużo i monstera będzie zdecydowanie lepiej i szybciej rosła kiedy jednak trafi nimi do doniczki, co jednak nie zawsze się udaje. Wtedy warto jej w tym pomóc: opleć korzeń miękkim drutem i delikatnie skieruj go do pojemnika z ziemią. Alternatywnie wpuść korzeń do innej doniczki albo do butelki z wodą i rozcieńczonym nawozem.


korzenie monstery dziurawej
Wystające poza doniczkę korzenie monstery można okręcić miękkim drutem i skierować je z powrotem do doniczki.

jak wspina się monstera
W naturze monstera dziurawa wykorzystuje swoje korzenie powietrzne do wspinania się po drzewach i ścianach budynków.


4. Monstera dziurawa ma inne odmiany


Tradycyjna monstera dziurawa ma ciemnozielone liście. W uprawie znajdują się też przynajmniej dwie ciekawe odmiany monstery o pstrych liściach:

Monstera deliciosa 'Marmorata' - o zielonych liściach z żółtymi przebarwieniami
Monstera deliciosa 'Variegata' - o zielonych liściach z białymi przebarwieniami

W białych przebarwieniach u tych odmian monstery nie ma chlorofilu, a może się nawet zdarzyć, że nie będzie go w całym liściu. Takie całkowicie białe liście (nazywane też 'ghost leaf' - "liść-duch") żyją jednak krótko i szybko brązowieją. Niemniej są naprawdę niezwykłym zjawiskiem!





5. Owoce monstery są potwornie smaczne!


Chociaż monstera zawdzięcza swoją nazwę dziwacznie podziurawionym liściom (po angielsku na monsterę mówi się też Swiss Cheese Plant, bo jej liście są rzeczywiście dziurawe jak ser szwajcarski), jej owoce są nie mniej intrygujące. Owoce monstery dziurawej to cerimany, tak jak owocami jabłoni są jabłka. Ceriman nadaje się do zjedzenia tylko wtedy, gdy jest w pełni dojrzały. Niedojrzałe cerimany mają tak wysoką zawartość kwasu szczawiowego, że mogą podrażnić przełyk. Dojrzałe owoce mają wspaniały tropikalny smak przypominający mieszankę ananasa, kokosa i banana. Miąższ zjada się stopniowo w miarę odpadania zewnętrznych "łusek":




6. Monstery podbiły świat!


Motyw liścia monstery dziurawej podbił świat. Żadna roślina doniczkowa nie zrobiła tak spektakularnej kariery we wzornictwie jak monstera dziurawa. Nie wierzysz? Oto kilka tylko przykładów przedmiotów codziennego użytku i ozdób z motywem monstery, a nawet mural:

Jeden z łódzkich murali. Źródło zdjęcia


4 komentarze:

  1. Roślina zdecydowanie na czasie, też wczoraj poświęciłam jej wpis, ale w zestawieniu z zamiokulkasem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmik mnie rozłożył! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam w niej to, że wybacza wiele błędów początkującego :) Ciężko ją "zamęczyć"

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam jej jeszcze, ale doskonale pamiętam z dzieciństwa - hodowała ją sąsiadka :) zajmowała u niej pół pokoju :)

    Zdaje się też, że widziałam całkiem spore okazy tej rośliny w domu zdrojowym (czy jak się to tam nazywa) w Krynicy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...