wtorek, 4 września 2018

Sekrety kwiatów #28: Rumianek bezpromieniowy

rumianek bezpromieniowyLetnie ziołobranie zbliża się ku końcowi. Kto nie zasuszył sobie jeszcze zapasu ziółek, ten czym prędzej powinien popędzić do ogródka i uszczknąć z grządek ostatnie aromatyczne liście. Wiele ziół wciąż jeszcze nadaje się do zbioru, ale większość z nich czuje już nadchodzący koniec sezonu i rzutem na taśmę próbuje zakwitnąć i zawiązać nasiona. O tym czasie trudno o lepszy przykład rośliny ozdobnej, jadalnej i leczniczej w jednym niż rumianek. Nic się jednak nie martw, jeśli zapomniałeś go posiać – być może masz pod ręką jego tajemniczego brata-bliźniaka...



Kwiaty ziół można wykorzystać na wiele sposobów, jeśli nie w celach leczniczych to na pewno kulinarnych. U niektórych ziół to właśnie kwiaty są najbardziej cenne. Pomyśl tylko o rumianku!

koszyczek rumianku zdjęcie
Kwitnący rumianek pospolity.

Drzewo genealogiczne rodziny astrowatych, do której należy rumianek pospolity, jest wyjątkowo rosłe i rozgałęzione, a ustalenie pokrewieństwa wszystkich jego członków wciąż przysparza bólu głowy botanikom i taksonomom. Żeby wyobrazić sobie przez co muszą przechodzić naukowcy nie trzeba szukać dalej niż we własnym ogródku, bo znaczna część kwiatów ozdobnych sadzonych w ogrodach należy właśnie do rodziny astrowatych. Oczywistym przykładem są astry, które teraz właśnie kwitną i które dały nazwę całej rodzinie, ale inne astrowate łatwo rozpoznasz po kwiatach: najczęściej są to koszyczki otoczone wianuszkiem płatków.

kwiaty rumianku zdjęcie
Rumianek pospolity w pełni kwitnienia - gotowy do zbioru.

Od małych stokrotek po olbrzymie słoneczniki: astrowate zawsze mają w ogrodach swoją reprezentację.

Najbardziej popularnym astrowatym ziołem jest właśnie rumianek. Żółty koszyczek rurkowych kwiatów otoczony białymi płatkami (które są właściwie kwiatami języczkowymi) i silny, charakterystyczny zapach są jego znakami rozpoznawczymi. Rumiankowe kwiaty doskonale nadają się do wykorzystania w popularniej zabawie która pomoże ci się przekonać o uczuciach obiektu twoich westchnień. Kocha, lubi czy szanuje? – ostatni płatek odkryje całą prawdę. Bardziej tajemniczy brat rumianku pospolitego będzie za to milczał jak grób.

To rumianek bezpromieniowy (Matricaria discoidea), u którego białe kwiaty języczkowe w ogóle nie wyrastają, więc jego kwiatostany wyglądają tak, jakby ktoś wcześniej w wyjątkowej desperacji powyrywał im wszystkie płatki. Ale taka już jego uroda i taki los, że zamiast w ogrodach częściej rośnie przy drogach, ścieżkach i na nieużytkach, na których zresztą doskonale sobie radzi.

Rumianek bezpromieniowy to niepozorny chwast i aromatyczne zioło.

Rumianek bezpromieniowy jest jedną z najmniej wymagających roślin jakie znam – nie przeszkadza mu nawet zbita i uboga ziemia, już na sam widok której większość roślin natychmiast wyzionęłaby ducha. Nie rzuca się w oczy kwiatami a nikła postura też nie pomaga mu wybić się na pierwszy plan, więc nawet jeśli zawita kiedyś do twojego ogrodu, to najpewniej podzieli los innych chwastów. 

rumianek bezpromieniowy kwiaty
Rumianek bezpromieniowy jest pospolitym chwastem ruderalnym, który nie wyróżnia się atrakcyjnym wyglądem. Jego kwiaty można wykorzystać do przygotowania aromatycznej herbatki.

Chcesz skrócić go o głowę? Proszę bardzo, ale ścięte główki kwiatów możesz wykorzystać z pożytkiem. Nie dowiesz się od nich co prawda czy ktoś kocha, lubi czy szanuje, jednak ze świeżych lub suszonych kwiatów rumianku bezpromieniowego możesz przygotować kojącą herbatkę o ciekawym, ananasowo-cytrusowym smaku. Garść kwiatów zalej wrzątkiem i zostaw do zaparzenia przez 5-10 minut. Po wystudzeniu na osłodę dodaj jeszcze łyżeczkę miodu i gotowe – teraz ani zbliżająca się jesień, ani niepewność uczuć wybranki lub wybranka serca nie powinny przysparzać ci nadmiaru zmartwień. 

kwiaty rumianku

Pęki suchych ziół zbieranych przez kilka ostatnich miesięcy utwierdzają mnie w przekonaniu, że kiedy mój ziołowy ogródek zupełnie ogołoci się z zieleni i nadejdzie zima, będę na tą okoliczność doskonale przygotowany. I chociaż niewiele do tych zbiorów już teraz mogę dołożyć, wciąż jeszcze na grządkach plączą mi się różne chwasty, na które ostatecznie machnąłem ręką i darowałem im życie. Wśród nich ukrywa się rumianek bezpromieniowy, ale i z niego będzie jeszcze pożytek bo jak powiedział pewien sprytny lisek: najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.


Sekrety kwiatów są moim autorskim cyklem felietonów ukazujących się w magazynie "Mam Ogród" i przedstawiają niezwykłe tajemnice roślin, które teraz i Ty możesz poznać!

7 komentarzy:

  1. Rumianek to chyba najfajniejsze, najprostsze i najlepsze w smaku po przyrządzeniu ziółko, że tak napiszę. Napar z rumianku o tej porze o poranku - ideał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rumianek to chyba jedna z bardziej niedocenianych dzisiaj roślin. A kiedyś nasze babcie opierały się głównie na nim. Jak widać nie bez powodu. Fajny wpis, podoba mi się! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, bardzo fajny wpis o rumianku u nas w domu jest bardzo często stosowany, ma wiele zastosowań medycznych i powiem szczerze że bardzo fajna roślina.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak rumianek to roślina bardzo stara, ale w ilu lekarstwach ma zastosowanie. Na prawdę warto samemu sobie hodować taką roślinę na domowe okłady chociażby. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Długo czekałam na ten felieton. Właśnie o rumianku. Uwielbiam pić napar, wywar, czy jak to tam nazwać, z niego. Genialna sprawa i przede wszystkim zdrowa, polecam każdemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O Rumianku dużo ciekawych informacji jest bardzo zdrowy. U nas wywary i napary z rumianku są na porządku dziennym i sobie często to robimy. Polecam taki wywar.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieźle nie wiedziałem że takie właściwości ma rumianek myślałem że tylko się go parzy na oczy tam moja babcia kiedyś go nakładała. Ale nie wiedziałem że ma az takie pro zdrowotne właściwośći.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...