poniedziałek, 18 marca 2013

Wierzbowa żywa ławka, czyli jak powstają rosnące meble


Ciekawe inicjatywy ogrodnicze kiełkują jak szczypiorek na wiosnę! 16 marca 2013 w Ogrodzie Botanicznym UJ w Krakowie odbyły się warsztaty prowadzone przez grupę Polska Wierzba. Uczestnicy każdej z dwóch tur zostali podzieleni na dwie kilkuosobowe drużyny z których każda wspólnymi siłami mogła przygotować żywą wierzbową ławkę.






Warsztaty rozpoczęły się krótką prezentacją wprowadzającą, na której pokazano historię nadawania roślinom pożądanych przez człowiek form. Przedstawione zostały sylwetki postaci, które stworzyły (i ciągle tworzą) niezwykłe żywe meble: Johna Krubsacka – twórca pierwszego „żywego” krzesła które autor wyhodował z gałązek klonu jesionolistnego; Christophera Cattle – brytyjskiego projektanta rosnących, ekologicznych mebli - głownie stołków i stolików (Grown Ferniture); Richarda C. Reamesa – amerykańskiego szkółkarza i autora podręczników o kształtowaniu drzew w przestrzenne formy; Axela Erlandsona – szwedzkiego artysty znanego m.in. z łączenia drzew do postaci zamkniętych, ażurowych tub oraz kolektywu Pooktre (Peter Cook i Becky Northey) – twórców drzewiastych ludzkich postaci oraz mebli.
Zainspirowani niezwykłością żywych konstrukcji stworzonych przez prawdziwych pasjonatów wyruszyliśmy na teren Ogrodu, gdzie sami mieliśmy się przekonać jak przebiega taki proces.
Marzec to najlepsza pora, aby zasadzić rosnące wierzbowe meble. Przy wiosennych roztopach ziemia jest pełna wilgoci i młode pędy ukorzenią się z dużym powodzeniem. Jeśli z jakichś przyczyn zechcemy przesunąć termin sadzenia, należy pamiętać aby wszystkie czynności wykonać przed rozwojem pąków oraz dbać o solidne nawodnienie podłoża – wierzba to drzewo które wprost uwielbia wilgotną glebę, stąd dziko porasta głównie brzegi wód stojących i płynących.
Ogrodowe meble tworzyliśmy używając wierzbowych witek – do tego celu nadaje się praktycznie każdy gatunek wierzby ponieważ wszystkie charakteryzują się dużą żywotnością i podatnością na kształtowanie, chociaż oczywiście najłatwiej będzie użyć wierzby wiciowej z której pozyskuje się wiklinę. Jednoroczne przyrosty tego gatunku są niezwykle elastyczne co ma duże znaczenie przy konstruowaniu  żywej architektury ogrodowej.
Wierzba doskonale nadaje się do rozmnażania przez sadzonki i to właśnie przy ich użyciu zakłada się np. plantacje wierzby energetycznej. Z posadzonych grubych wierzbowych pali wyrastają także wierzby głowiaste, tak charakterystyczne dla krajobrazu polskiej wsi. Żywe płotki, szałasy, meble ogrodowe, altany i tunele to stosunkowo nowy ale świetny sposób na kolejne wykorzystanie tego, co oferuje nam poczciwa wierzba.
Przed posadzeniem wierzbowej ławki należy wybrać odpowiednie miejsce: jeśli podłoże będzie utrzymywało wilgoć przez cały rok, oszczędzi nam to podlewania w okresie suszy. Rodzaj gleby nie ma większego znaczenia, nieco gorzej wierzba rośnie tylko na podłożu piaszczystym i ilastym. 
Wierzbowe witki najlepiej ściąć tuż przed ich posadzeniem. Jeśli zechcemy przygotować je wcześniej, należy przechować je w pozycji stojącej w chłodnym miejscu:



Zanim zabierzemy się za działania praktyczne, dobrze opracować wstępny projekt tego co chcemy uzyskać. Pomysłów było kilka, ostatecznie każda z czterech powstałych ławek była niepowtarzalną kombinacją burzy mózgów...



Prosty drewniany stelaż ułatwia modelowanie ławki, a kiedy osiągnie ona wystarczającą wytrzymałość i formę można go usunąć:



Witkom należy nadać pożądany kształt ostrożnie modelując je dłońmi. Jeśli gałązka ulegnie złamaniu trzeba ją wymienić, ponieważ powyżej złamania nie urośnie, zaburzając wygląd mebla:



Nagięte i wygięte witki związujemy sznurkiem z naturalnych włókien lub paskami bawełnianej tkaniny. Stare prześcieradło także będzie w sam raz – po roku samo się rozpadnie uwalniając grubiejące gałązki.



Głębokość sadzenia ma znaczenie. Na szczęście ziemia nie była zamarznięta i przy pomocy „dziobaka” udało się wykonać otwory na około 20-30 cm głębokości, w które wetknęliśmy łozy.
Cała konstrukcja ławki musi zapewniać jej stabilność we wszystkich kierunkach: nie może się kiwać na boki ani uginać kiedy zechcemy na niej usiąść - pędy należy gęsto ze sobą poprzeplatać.



Na to, aby można było na ławeczce usiąść, trzeba poczekać przynajmniej rok, do przyszłego sezonu – wtedy konstrukcja będzie już na tyle silna, że utrzyma ciężar człowieka. Po kilku latach cała konstrukcja będzie ze sobą dobrze zrośnięta.


living wooden bench made of willow branches

Wierzbowe ławki będzie można zobaczyć od 14 kwietnia 2013, kiedy Ogród Botaniczny zostanie otwarty dla zwiedzających.
Jak oceniacie efekty naszej pracy? A może sami macie ochotę na podobne, ogrodowe ławkotwórstwo? To nic trudnego!


żywa wierzbowa ławka w ogrodzie botanicznym w krakowie

Niedługo później ławki zaczęły ożywać. Nawet sójka była zdumiona!

16 komentarzy:

  1. coś pięknego

    OdpowiedzUsuń
  2. ten dizajn mnie powalił :) ale czy bazie nie będą uwierać aby?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy teraz jest właściwy czas na zasadzenie ławki ?
    Chcę taką zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest najlepszy czas! :)

      Usuń
    2. Czy są może jakieś aktualne zdjęcia żywych wierzbowych ławek? Ciekawa jestem jak wyglądają po 3 latach.

      Usuń
  4. Czy mozna takie sadzonki pozyskac " z nad rzeki" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej tak, jeśli tylko są wystarczająco długie i giętkie.

      Usuń
  5. Wspaniały pomysł, bardzo mi się podoba! Ciekawa jestem jak ławeczki będą się rozwijać i czy siadanie na nich (za rok) nie zniszczy ich liści? Liczę na dokumentowanie rozwoju ławeczek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relacja ze wzrostu ławek na pewno się pojawi! Sądzę, że w miejscu siedziska liście nie będą wyrastać, bo młode pędy rozwiną się raczej z pąków przy końcach witek.

      Usuń
  6. Wspaniały pomysł. Widziałam kiedyś taki program w telewizji. Ogrodnik - artysta pokazywał jak zrobić płotki, pergole, ławeczki i inne ogrodowe żywe rzeźby. Pokazany był też efekt "jakiś czas później". Coś cudownego. Od tej pory chodzi za mną ten pomysł, ale nie bardzo mam możliwość. Może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem lekko w szoku, bo nigdy czegoś takiego nie widziałam. Zazdroszczę pomysłowości. U mnie meble z Castoramy ale też ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie nie wiedziałam, że takie meble nawet istnieją, ale wyglądają jak najbardziej ciekawie. Ja po zapoznaniu się z wpisem https://www.budnews.pl/gdzie-szukac-dobrych-plastikowych-mebli-ogrodowych/ wiem już, że właśnie plastikowe meble ogrodowe to również bardzo ciekawe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...