sobota, 29 lipca 2017

Sekrety kwiatów #14: Lilia tygrysia

lilia tygrysia
Mówią: kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. A jednak wciąż najczęściej wymagamy od kwiatów by przede wszystkim nie przyniosły nam zawodu. Ostrożny ogrodnik tak dobiera rośliny by mieć pewność, że - choćby nie wiem co się działo – dały z siebie wszystko. I na nic zdadzą się kuszenia producentów ogrodniczych nowinek jeśli cały trud włożony w ich uprawę mógłby pójść na marne. Jednymi z kwiatów, które wciąż przyprawiają nas o drżenie z niepewności są lilie. Są jednak wśród nich prawdziwe tygrysy z którymi niezawodnie wzniesiesz toast każdego roku: lilie tygrysie


pomarańczowe lilie
Lilie tygrysie kwitną na pod koniec lipca, a często jeszcze w sierpniu.

Wiosennymi rabatami rządzą tulipany, niezmiennie przypominając mi wielkie kolorowe lizaki - tak słodkie, że aż chciałoby się je polizać i sprawdzić, czy aby na pewno nie są zrobione z cukru. I chociaż w lipcu ich słodycz pozostaje już tylko wspomnieniem, kolejne kwiaty cebulowe rozpoczynają swoje popisy. To oczywiście lilie, które nigdy nie bawią się w półśrodki. Te kwiaty to prawdziwe petardy – proste, smukłe łodygi wieńczą wystrzałowe kwiatostany, tak urzekające jak fajerwerki na nocnym niebie. Oto prawdziwe letnie kusicielki - z rozwagą zapraszaj je do swojego ogrodu, bo kiedy raz ulegniesz pokusie i posadzisz choćby jedną liliową cebulkę jestem przekonany, że wpadniesz gorzej niż śliwka w kompot. Czy ktoś kiedy słyszał o ogrodniku, który poprzestał na jednej jedynej lilii? Ja takiego nie znam. Gdy skusisz się na pierwszą cebulkę i zobaczysz jej letnie popisy od razu zapragniesz więcej.


lilia tygrysia kwitnie
Brązowy pyłek, którym obficie pokryte są wielkie pylniki lilii tygrysich, brudzi skórę.


Zanim jednak zdecydujesz się wykupić cały zapas lilii w pobliskim centrum ogrodniczym najpewniej zastanowisz się nad próbą rozmnożenia ich na własna rękę. Ale lilie nie rodzą się na kamieniu i miną lata, zanim z pojedynczej cebuli uzyskasz wielką kwitnącą kępę. Przynajmniej w teorii. Istnieją bowiem lilie, których rozmnożenie będzie bułką z masłem nawet dla początkujących ogrodników.

Lilie tygrysie (Lilium lancifolium) są jednymi z niewielu gatunków lilii, które doskonale sprawdzą się w niemal każdej aranżacji. Czy to wytworna, dopieszczona rabata w nowoczesnym ogrodzie czy niedbała grządka w wiejskim ogródku – lilie tygrysie odnajdą się w każdym otoczeniu. Już od połowy lipca rozwijają pierwsze kwiaty, dla których wzór „w panterkę” nigdy nie wyszedł z mody i jest ich znakiem rozpoznawczym. Już dawno zdobyły moje serce nie tylko staromodną elegancją, ale przede wszystkim łatwością rozmnażania. Ich sekret jest prosty: na całej długości łodygi, w kącikach liści lilie tygrysie wytwarzają malutkie czarne mini-cebulki. Dotknij taką cebulkę palcem, a ta natychmiast spadnie na ziemię gotowa się ukorzenić.


małe cebulki potomne lilii tygrysiej
U nasady liści lilii tygrysich wyrastają 1-3 cebulki potomne.


Każdego roku na jednym pędzie wyrasta nawet ponad 100 nowych cebulek, a każda z nich może zakwitnąć po raz pierwszy po trzech latach. Tym sposobem, czy tego chcesz czy nie, lilie tygrysie stopniowo i bardzo skutecznie zawładną twoim ogrodem tworząc dosłownie całe morze kwiatów o wywiniętych do góry czarno cętkowanych płatkach i długich pręcikach. Wyniesione na strzelistych łodygach kwiaty przywodzą na myśl ławice bajecznych meduz majestatycznie falujących w letnim oceanie zieleni. Mimo swojej egzotycznej urody bez trudu radzą sobie w naszych warunkach klimatycznych i nawet bez zabezpieczenia przetrwają zimę, drwiąc sobie z największych mrozów.


cebulki potomne lilii tygrysiej na dłoni
Małe, czarne cebulki lilii tygrysich najlepiej posadzić do ziemi zaraz po oddzieleniu od rośliny matecznej.


Czy Twoje lilie też to potrafią? A może wciąż myślisz, że uprawa lilii przerasta Twoje możliwości? Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu: postaw swój zakład na lilie tygrysie i odkryj w sobie żyłkę kwiatowego hazardzisty. Z nimi zawsze będziesz miał asa w rękawie!


lilie w cętki
Lilie tygrysie najlepiej podziwiać z perspektywy dżdżownicy.


Sekrety kwiatów są moim autorskim cyklem felietonów ukazujących się w magazynie "Mam Ogród" i przedstawiają niezwykłe tajemnice roślin, które teraz i Ty możesz poznać!

9 komentarzy:

  1. Super odmiany. Dodam, że u mnie nie atakują ich poskrzypki. Inne odmiany wiecznie chorują, a tygryski �� nie! Pozdrawiam Magda Barwy Ogrodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie poskrzypki na liliach tygrysich się zdarzają, chociaż dość rzadko i w niewielkich ilościach więc niczym ich nie muszę zwalczać :)

      Usuń
  2. Wyglądają bardzo interesująco i oryginalnie. Na pewno muszę przyciągać uwagę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to wygląda normalnie zakochałem się, są jakieś poradniki jak wychodować takie cudo :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilie tygrysie są naprawdę proste w uprawie i niewymagające, każdy sobie z nimi powinien poradzić bez trudu.

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać kiedy wyhoduje takie cuda w swoim ogródku. Wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo reprezentatywna jest ta lilia tygrysia ma tą dzikość w sobie na prawdę podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kwiat bardzo fajnie prezentujący się. Chciałbym takiego u siebie ale pewnie trzeba to pielęgnować, muszę zobaczyć za nasionkami może posadzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilie tygrysie najłatwiej rozmnożyć przez małe czarne cebulki, ponieważ nie wydają nasion

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...